Eksperyment Nawałki był chorym pomysłem i straconym czasem

- Naprawdę nie wszystkie kraje muszą grać w piłkę – mówi mi mama praktycznie po każdym spotkaniu naszej reprezentacji od wielu lat. Choć w życiu zawodowo ze sportem nie miała nic wspólnego, to od długiego czasu ogląda najważniejsze występy Polaków i to nie tylko futbolistów. We wtorek po raz kolejny żałowała, że straciła 90 minut na meczu Biało-Czerwonych. Na szczęście na jej pocieszenie można powiedzieć, że nie jedyna cierpiała patrząc na drugi występ drużyny Adama Nawałki.

Przed meczem dorosłej kadry, w Krakowie występowała nasza młodzieżówka. Patrząc na oba wtorkowe spotkania polskich drużyn narodowych jedno po drugim, miałem nieodparte wrażenie, że tym pierwszym chce się bardziej. Ci młodsi, a więc zawodnicy Marcina Dorny walczyli jak lwy o każdą piłkę i po pasjonującym spotkaniu pokonali Grecję 3:1. Wiele osób mówi, że stawka ich spotkania była zdecydowanie większa niż przy okazji wieczornego meczu pierwszej reprezentacji.  Przecież piłkarze U-21 walczą o awans do mistrzostw Europy i wyjazd na igrzyska w Brazylii, a ekipa Nawałki dopiero zaczyna przygotowania do przyszłorocznych eliminacji.

Tylko teoretycznie ten pierwszy mecz był tak istotny. Bo tak naprawdę liczy się tylko pierwsza reprezentacja.

A ta w tej chwili jest w ciemnym tunelu, w którym praktycznie nie widać światełka. Eksperyment nowego selekcjonera kompletnie nie wypalił. Sprawdzanie w oficjalnym terminie FIFA zawodników z Ekstraklasy było chorym pomysłem i ważne jest to, aby trener szybko to zrozumiał. Dla dobra swojego, drużyny i wszystkich oddanych kibiców reprezentacji. Przecież w grudniu odbędzie się zgrupowanie, na które mają przyjechać tylko piłkarze z naszych lig krajowych. Po co zatem było na siłę sprawdzać wszystkie „wynalazki ekstraklasowe” właśnie teraz? I to w tak trudnym momencie.

Trener przejął drużynę po kolejnej spektakularnej klęsce, a więc fatalnym występie w eliminacjach do mistrzostw świata. Wydawało się, że ze Słowacją i Irlandią uda się w jakiś sposób odbudować zaufanie kibiców. Tak się nie stało, a na dodatek można spodziewać się, że jeszcze większa liczba fanów kadry się do niej zniechęciła. No, bo jak może być inaczej, skoro przegrywa się w żenującym stylu ze Słowacją 0:2. Z rywalem, który w poprzednich 11 spotkaniach zanotował tylko jedną wygraną – nota bene we wtorek nasi południowi rywale zremisowali bezbramkowo z… Gibraltarem, który debiutował na arenie międzynarodowej. To tym bardziej pokazuje beznadzieję, jaką w piątek mieliśmy okazje podziwiać we Wrocławiu.

Kilka dni później miało być lepiej w meczu z Irlandią. Tak, było lepiej. W końcu nasza drużyna nie straciła gola. Bramki też nie zdobyła, ale to ostatnio norma. Poprzednio reprezentant Polski pokonał golkipera rywali we wrześniu w spotkaniu z San Marino. Potem przyszły porażki z Ukrainą, Anglią i ostatnia ze Słowacją.

We wtorek najdziwniejsze było to, że po zejściu Roberta Lewandowskiego gra Biało-Czerwonych w ataku wyglądała nieco lepiej. Gdy napastnik Borussii Dortmund był na murawie, wszyscy koledzy nie widzieli innej opcji, jak podanie właśnie do niego. Jak „Lewy” zszedł z boiska w ofensywnie działo się zdecydowanie więcej. Jeśli chodzi o „wynalazki” selekcjonera to żaden z nich się nie sprawdził. Po prostu piłkarze typu Marciniak, Pazdan, Mączyński, Kosznik, Olkowski czy Ćwielong z 2. Bundesligi nie nadają się. Pewnie w grudniu dostaną kolejne powołania. Pytanie tylko, po co?

Nawałka powinien na zakończonym we wtorek zgrupowaniu zrobić wszystko, aby jak najlepiej wykorzystać ten czas choćby zgrywając drużynę. Na brak tego elementu narzekają od dawna wszyscy kadrowicze. Wydaje się, że ponad tydzień wspólnego trenowania pod tym względem został stracony. Nie ma żadnego znaczenia, że eliminacje do Euro 2016 zaczynają się dopiero we wrześniu przyszłego roku. Przypominacie sobie kadrę Franciszka Smudy? Za jego kadencji zawsze był czas, uspokajanie i czcze obietnice. Wszyscy wiedzą, jak to się skończyło.

103 Komentarze

  1. Panie Srogosz, z całym szacunkiem, ale treść artykułu zakrawa na „mądrzenie się”. Myślę, że gdyby lepiej pan wiedział od Adama Nawałki, co jest właściwe, to właśnie pan zostałby selekcjonerem. Adam Nawałka to wielki specjalista, który nie wystawia graczy za nazwisko, tylko ma konkretny system i pomysł. Za pół roku, po meczu z Rosją, będzie można cokolwiek powiedzieć. Dajmy spokojnie popracować trenerowi i całemu sztabowi. Przepraszam, ale dziwię się temu artykułowi, bo jest naiwny. Tego typu rzeczy mowią ludzie znający się na futbolu tyle, co sobie „meczyk do piwka obejrzą”.

    • Czy pisze rodzina Nawałki, czy zaczadziałeś. Walnąłeś tak, że głupiej nie można: „Nawałka to wieki specjalista”. Szanuj słowa. „wielki specjalista to Ferguson, Guardiola, Klopp itd. Q_wa, Nawałka wielkim specjalistą. Nie pisz więcej. Wstydu oszczędź. nawet jeśli chcesz wesprzeć krewnego, to rób to z głową.

        • Następnaa sprawa jest taka ze jesteś kmiot ,bez żadnej wiedzy piłkarskiej.Nawet Ferguson itp.nie zrobili by naleśnika bez wody i mleka.
          Kawałka zrobił bardzo dobre posuniecie sprawdzając zawodników.

  2. Ciśnienie się podnosi jak kolejny raz słyszy się teksty że drużyna jest w budowie. To już 3 rok po fenomenalnych jak na nasze możliwościach występach za czasów Benhackera. Po nim selekcjonerami zostawali Polacy i co było każdy widział. Polsce potrzebny jest obcokrajowiec z międzynarodowym doświadczeniem. Nie rozumiem tego podejścia żeby sprawdzać w takich meczach zawodników z rodzimej ligi, wybrać najlepszych jacy są za granicą i grać nimi a nie takie budowanie od tyłu, od tego to są zgrupowania i sparingi. Stworzyć trzon z najlepszych a dopiero potem testować zmienników.

  3. Az nie chce się czytać tych opinii „ZNAWCÓW” futbolu. Nawałka miał tylko niecały tydzień na pogadanie z kadrowiczami, bo na pewno nie miał czasu na normalny trening. I po tym czasie nasi GWIAZDORZY i gwiazdki nagle mieli nastrzelać po 10 bramek Słowacji i Irlandii… Oczywiście miał obowiązywać bezwzględny zakaz powoływania młodych zawodników i tych rodem z Górnika. A to właśnie praca Nawałki w Zabrzu jest godna naśladowania, ale efekty nie przychodzą po kilku dniach, ale po kilku latach wytężonej pracy. Nawet w tych dwóch słabych meczach można było znaleźć parę pozytywnych postaci, m.in. Szczęsny, Boruc(tylko w sytuacjach sam na sam), Olkowski, Celeban, Szukała, Kowalczyk, Brzyski, Marciniak, Błaszczykowski, Mączyński, Jodłowiec, Pazdan, Lewandowski, Teodorczyk. A sa jeszcze w odwodzie Milik, Zieliński, Furman, Wszołek, Pawłowski, zdrowy Piszczek i jeszcze paru innych. Jest w czym wybierać, ale trzeba dać trenerowi trochę czasu. Potrzebni trenerzy mieli go aż za dużo, a efekty były wiadome, bo bali się zaryzykować (z wyjątkiem Beenhakkera). Najlepiej wystawić skład wybrany przez media (szczególnie „Cafe Futbol”) i od razu będziemy zdobywać medale na każdych mistrzostwach! Życzę szczęścia…

    • Czas dla selekcjonerów jest krótki. Ty możesz mieć lata. On ma awansować na ME. Sądzę, że będzie miał z tym duże problemy. Dla mnie u niego jest przerost formy nad treścią tzn. trenerem jest przeciętnym, choć potrafi robić wokół siebie dużo szumu – na co naiwni się nabierają. Mecze jednak to wszystko weryfikują.

  4. Moje obiektywne spojrzenie na naszą kadrę przez ostatnie pare lat mówi mi jedno – brakuje nam dwóch pomocników klasy europejskiej-takich, którzy przyjmią piłkę, utrzymają się przy niej, odwrócą z nią twarzą do bramki przeciwnika, celnie podadzą do kolegi, maja przegląd sytuacji, potrafią zrobić przewagę liczebną w środku pola. od dłższego czasu nasza gra jest szarpana tzn. zbyt szybko przenosimy piłkę ze strefy obrony do strefy ataku-nie ma rownowagi , przez co napastnicy otrzymując podania nie mają przygotowanych pozycji, biegają za podaniami, jednoczesnie pomijajać strefę pomocy pomocnicy nie nadążają za akcją bo nie sposób jest przez 90 min biegać za piłką, która krązy pomiędzy obrońcami a napastnikami. Taki sposób gry jest dla kondycji i motywacji do walki wręcz zabójczy dla naszych (często objawia sie to frontalnymi atakami przez 20 min, a potem zgon i przestój). Popatrzmy jak grają najlepsze kluby w europie…oni normalnie wymieniają sobie podania jak na treningowym rozruchu…sytuacje pojawiają się same:)
    Reasumując, żaden trener czy żaden lewandowski i spółka nie zmieni obrazu gry naszej kadry, bo tak naprawdę winien jest system szkolenia młodzieży w Polsce, w zasadzie jego brak!!! nie ma systemu.
    Moja sugestia na chwilę obecną to wystawiać lewandowskiego w środku pola za innym napastnikiem ( w tej roli moze być chwalony ostatnio Milik)

  5. smieszy mnie to co przed chwila przeczytalem, raz ze to byl tydzien zgrupowania, a autor tekstu jakby wymagal zgrania, uznajac ze przeciez trener mial tyyle czasu. dwa, trener jak objal tylko funkcje to mowil ‚zalezy mi na ludzi ktorzy beda dawac z siebie maximum, jesli nie w umiejetnosciach to w walce na boisku’ i wedlug mnie byl znaczny progres, Polacy biegali duzo, nawet w koncowce meczu cala druzyna chciala i biegala. U wczesniejszych trenerow w druzynie reprezentacji bywalo to roznie, a najczesciej ze Polacy od 60 min nie mieli sily biegac! a tu 90min, owszem bylo wiecej zmian niz 3, ale wieksza czesc podstawowego skladu zostala na boisku. Zmiany byly dobre, a we wczesniejszych meczach najczesciej wychodzily na gorsze.

    W kadrze u21 gra przynajmniej 3(jak nie wiecej) kandydatow do gry w reprezentacji seniorow, wiec nie ma sie co dziwic ze sa tam sukcesy. Co by nie mówić młodzież mamy niezłą.

    Wierzę, iż uda się Nawałce cel jego przybycia, iż dostaniemy się na euro i druzyna zacznie wkoncu wygrywac, nie po ‚przypadkowych’ akcjach

  6. Mogę się założyć, że za dwa lata będziemy szukać nowego selekcjonera. Bzdety, które tu wypisują ludzie, że choćby kadra nie miała normalnego treningu itp. pokazują, że takie fora na pewno nie są miejscem wymiany merytorycznych uwag.

  7. Do ANONIMA: Jeśli jesteś taki dobry i znasz receptę na szybki sukces kadry, to może zakręć się koło Prezesa Bońka… A tak w ogóle, to wydaje mi się, że już przed ogłoszeniem nominacji Nawałki nie dawałeś mu najmniejszych szans! Coś mi zalatuje „WARSZAWKĄ”.

  8. Mecze międzynarodowe odbywają się od wielu lat równocześnie, co pozwala, skacząc po kanałach, obserwować wyrywkowo parę meczy. Proszę w przyszłości poświecić ze 20 minut na takie skakanie. Jedno zobaczymy z całą pewnością, a mianowicie to, jak dalece odbiegają nasi zawodnicy w podstawowych elementach techniki tzn przyjęcie piłki, celność podania. Widać wyraźnie jak wiele czasu potrzebują na zdecydowanie się na najlepsze podanie piłki, jak słabo wbiegają na wolne pola itd, itp. Te słabości naszych sprawiedliwie potwierdzają rankingowe listy. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że wszyscy trenerzy reprezentacji byli za słabi. Z pustego i Salomon nie naleje…

  9. Kolejny mądrala!!! A wystaw sobie pan, ze tak uprzejmie zagaję, iż, po to pan Nawałka powołał „ligowców” już teraz, aby na kolejnym zgrupowaniu móc zając się ćwiczeniem konkretnych elementów taktyki z grupą która BĘDZIE owa taktykę realizować. Kompletną już grupą . Ale to chyba za trudne dla „fachowców” Pana pokroju.

  10. Nie byłby pan Nawałka selekcjonerem, gdyby nie miał prawa dokonywać eksperymentów przy obsadzaniu pozycji w drużynie. Wydaje się to być oczywiste. Tym bardziej, że jeszcze nie było „meczu o wszystko”, więc jest właśnie czas eksperymentów.

  11. Po 1p.z Irlandią przełączyłem kanały..,ile można p.,o budowie kadry,budować to można chałupe,kadre sie powołuje,obecnie tylko zawodnicy z zagranicy plus 2,3 zmienników ligowych,nie mamy obecnie lepszych,jakieś Pazdany,Olkowski,Mączynski,Marciniak kto to K.jest?? to jest śmiech na sali,to nie liga z 30kolejkami,modlić sie trzeba by chcieli jeszcze graći wrócić Obraniak,Polański,takich walczaków i twardzieli ze świecą szukać wsród naszych panienek,pytam sie ile miał setek w tych 2 meczach lewy?,za Fornalika zle nie grali,sytuacje były ale nie miał chłop farta i tyle.

  12. A co Pan Nawałka chciał sprawdzić powołując kopaczy z naszej ekstraklasy? To że się nie nadają do kadry? To mógł mnie się zapytać i sam bym mu to powiedział!!! Trampkarze z naszej ligi nie nadają się do niczego, kto jest na pierwszym miejscu w lidze? Legia, która „gra” w europejskich pucharach i nie potrafi strzelić gola, a w naszej lidze z reguły nie ma problemu z ogrywaniem przeciwników. Wniosek z tego że piłkarz trzeba szukać za granicą (z naszej ligi max 4 zawodników i to najlepiej młodych żeby poczuli klimat reprezentacji i tyle!) A to że trener miał mało czasu? Pytam się kiedy będzie miał go więcej?? On nie jest od nauki przyjęcia czy prostego podania, on musi wyselekcjonować zawodników którzy już to potrafią, a czas na zgrupowaniu poświęcić na zgranie drużyny. Myślę że przez te kilka dni dało by się przećwiczyć kilka stałych fragmentów gry (rzuty wolne i rożne) przecież ze stałych fragmentów gry jest najłatwiej o strzelenie gola, ale od dłuższego czasu w naszej reprezentacji nikt nie przykłada do tego uwagi. Myślicie że do Korei na MŚ pojechalibyśmy gdyby nie stałe fragmenty gry? Engel chyba jako ostatni przykładał do tego uwagę.

  13. Nawalka to to kumpel Bońka z szatni.Bońkowi zachciało się roli „supertrenera”,a już mieliśmy ” superpremiera”.Ciekawe jakiego teraz,po Nawałce,kolesia zrobi trenerem kadry.Tylko ktoś z zagranicy,na podobieństwo wielkiego Leo może coś zdziałać.A Boniek na aut.

  14. Wszelkie bonusy,wyngrodzenia nie powinne byc wymienone, jezeli
    nie ma suksesu, czy to mecz towarzyski ,czy kwalikacyny.Ludzie to w pale
    sie nie miesci,system trzeba zmienic.Miejsze kraje europy maja miejsza
    selekcje nisz Polska,a lepiej graja na arenie europy i swiecje.Co w tym jest
    dziwnego,czy Rody zdaje sobie sprawe co jest grane.Blagan jest na wszelkich panstwowych szczeblach,kazdy chce w rzadzie nabijac kase, wstawiac,wszystko jest OK.Kogo to robic wariata,sami sa oni.
    Zal dupe sciska,to co sie dzieje w Polsce. Pobutka dla calego narodu,czas
    na lepsze zmiany.Ta sobie i Wam zycze.

  15. Nie ma to jak komentarze pod artykułami na temat piłki nożnej. Poziom jest o dwa piętra niższy, niż przy innych dyscyplinach.
    Co do meritum – gra niektórych piłkarzy nie była wcale taka zła, natomiast z pewnością większość z nich nie prezentuje „international level”. Fatalnie zagrali zwłaszcza Lewy (prawie wszystkie podania niecelne, nawet te stosunkowo łatwe), Sobota i, niestety, Kuba (niestety, bo temu gościowi jakby się bardziej chciało, niż innym). Wokół Lewego kręcili się jacyś nasi zawodnicy i jest to postęp w stosunku do kadry Fornalika, gdzie Lewy był sam i nie miał szans na zgranie piłki. Wszyscy piłkarze mieli przynajmniej pojęcie, co mają robić, u Fornalika ruszali się tylko ci, którzy mieli piłkę lub mieli ją właśnie dostać.
    Dajmy popracować Nawałce, a oceńmy go, powiedzmy, za pół roku.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.