Nowa miotła w kadrze na razie nie zadziałała

Nie liczyliśmy na cud, ale chociaż na nieco lepszą grę reprezentacji Polski. Niestety, w pierwszym spotkaniu pod wodzą nowego selekcjonera było zdecydowanie gorzej niż jeszcze w październiku, gdy trenerem kadry był Waldemar Fornalik. Gorszego debiutu Adam Nawałka nie mógł sobie wyobrazić. Polska przegrała we Wrocławiu ze Słowacją 0:2. Pozytywów brak. Jedyne pocieszenie, że gorzej być nie może i sam szkoleniowiec też to widzi. Czytaj dalej

Tenis to teraz sport dla nieco starszych ludzi

Sezon 2013 za nami. Wprawdzie jeszcze rozgrywane są challengery ATP, ale impreza podsumowująca główny cykl zakończyła się w poniedziałek. Novak Djoković pokonał 6:3, 6:4 Rafaela Nadala i został zwycięzcą ATP World Tour Finals. Ten rok był jednak wyjątkowy. Jeszcze nigdy tak zaawansowali wiekiem zawodnicy nie odgrywali tak znaczącej roli. Wygląda na to, że tenisowe kariery mogą teraz trwać o wiele dłużej niż wcześniej. Czytaj dalej

Wielki finał czy tylko wielkie przebijanie?

Spotkają się po raz 39. Znowu w walce o tytuł prestiżowej imprezy Rafael Nadal zmierzy się z Novakiem Djokoviciem. Czy jednak nie byłoby przyjemniej, gdyby w pojedynku o mistrzostwo ATP World Tour Finals zobaczylibyśmy kogoś z grona: Roger Federer, Stanislas Wawrinka i Richard Gasquet? To jednak tylko marzenia. Czeka na spotkanie odwiecznych rywali. Jego początek o godzinie 21. Czytaj dalej

Jan de Zeeuw i Don Leo znowu przy kadrze? Czemu nie

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski był jednym z asystentów holenderskiego trenera, gdy ten odnosił największe sukcesy z kadrą. Adam Nawałka wiele razy mówił, że to właśnie podglądając Leo Beenhakkera nauczył się bardzo dużo i wiele mu zawdzięcza. Czy teraz zadzwoni do niego po radę? A może sam 71-latek przyjedzie na mecz kadry. Wszystko jest możliwe. Na razie przy Nawałce znowu zaczął pojawiać się kolega „Bossa” z czasów pracy z drużyną narodową, a więc Jan de Zeeuw. Czytaj dalej

Wracam do blogowania

Wracam na bloga po długiej przerwie. Kiedyś próbowałem coś pisać, ale było to bardzo dawno temu, jeszcze gdy pracowałem w Polska The Times. Teraz mam nadzieję, że uda mi się częściej publikować coś ciekawego.

Pozdrawiam i zapraszam,

Krzysztof Srogosz